Chiny w m艂odym stylu. "Young Style"


Tytu艂: "Young Style"
Rok produkcji: 2013
Re偶yser: Jie Liu
Ocena: 10/10

Cze艣膰! Wiecie co?! Nie by艂o mnie tu miesi膮c!!! Czas nadrobi膰 zaleg艂o艣ci, ostatniego razu Miko艂aj przyszed艂 na drugiego bloga, wi臋c na 艣wi臋ta zadecydowa艂am 偶e wpadnie tutaj, enjoy misiaki!
Zanim przeczytacie t臋 recenzj臋, to w艂膮czcie oficjalny soundtrack z tego filmu : >klik<, bo ta piosenka niew膮tpliwie wymiata.

Znacie histori臋 Dona Kichota i jego idealnej Dulcynei? To jest, dok艂adnie to samo tylko w wydaniu chi艅skim.
Akcja filmu, toczy si臋 w peki艅skim liceum. Geniusz i kujon, o imieniu Juren, kt贸ry zostaje, nie ukrywajmy nieudacznikiem 偶yciowym, a wszystko przez co? No jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieni膮dze. A jak nie chodzi o pieni膮dze, to chodzi o kobiet臋. No i biedaczek, traci g艂ow臋. Zmienia si臋 z osoby z wysokimi wynikami, pretenduj膮cej po maturze, na dobre studia, w dodatku, dwa lata wcze艣niej ni偶 r贸wie艣nicy (teraz wiadomo sk膮d si臋 bra艂o okre艣lenie geniusz), w totalnego nieuka i wszyscy maj膮 wra偶enie 偶e spada na dno. W chi艅skim pryzmacie spo艂ecze艅stwa, ch艂opak jest przegrywem: zakochuje si臋 tu偶 przed matur膮, 艂amie ko艣膰 biodrow膮, kiedy to pr贸buje odwiedzi膰 swoj膮 mi艂o艣膰 偶ycia, w艂amuj膮c si臋 przez balkon i spadaj膮c na samoch贸d (inny cz艂owiek by si臋 zabi艂, ale mniejsza o to), na ko艅cu okazuje si臋 偶e musi poprawia膰 ostatni rok. Matka g艂贸wnego bohatera, typowa chi艅ska matka, nie mog艂aby przebole膰 tego 偶e ch艂opaczyna, nie chce pisa膰 matury ponownie i i艣膰 do pracy, nakazuje mu powr贸t do klasy maturalnej. 
Nie ukrywajmy nie podoba mu si臋 ten pomys艂, no ale jak matka tak m贸wi, a ojciec nie ma nic do gadania to tak by膰 musi. 呕eby by艂o 艣mieszniej, w poprzednim roku, zhandlowa艂 wszystkie ksi膮偶ki maturalne, m艂odszej dziewczynie Xiaofan, z kt贸r膮 by艂 teraz w klasie, a 偶eby by艂o  jeszcze 艣mieszniej. Ch艂opaczki, kt贸rym kaza艂 si臋 od niego, 偶eby nie powiedzie膰 ostrzej, odczepili, r贸wnie偶 byli w tej samej klasie. To si臋 nazywa przegra膰 偶ycie.
Pierwsza lekcja, zaczyna si臋 b贸jk膮, jednak gdy zadyma zaczyna si臋 rozkr臋ca膰, wkracza nauczycielk臋, kt贸ra niczym wychowanka, rozgania przedszkolak贸w rozgania do 艂awek uczni贸w, zaprowadzaj膮c porz膮dek. Dla dyscypliny, stawia uczestnik贸w b贸jki pod tablic膮. Czw贸rka ch艂opak贸w, w tym Juren, dostaj膮 pouczenie, nauczycielka te偶 ka偶e powiedzie膰 dlaczego ch艂opak, nie zaliczy艂 poprzedniego roku. A on niczym bohater romantyczny, przyznaje si臋 do tego 偶e zakocha艂 si臋 i taki tego skutek. Na to klasa zaczyna mu bi膰 brawo.
Sytuacja ko艅czy si臋 tym 偶e jego wrogowie staj膮 si臋 najlepszymi przyjaci贸艂mi, gdy偶 b艂agaj膮 go o pomoc, w relacjach damsko-m臋skich. Jak mo偶na si臋 domy艣li膰 jest teraz nie jeden Don Kichot, ale trzech i (chyba) gej (bo przecie偶 w azjatyckim filmie m艂odzie偶owym, nie mog艂oby si臋 bez tego obej艣膰). Juren, jako niebywa艂y spec od mi艂o艣ci poleca sposoby, takie jak: uk艂adanie 艣wiec, w kszta艂cie imienia ukochanej Jiadi, pod akademikiem dziewcz膮t i oczekiwanie na wybrank臋 z wielkim bukietem kwiat贸w. Innemu koledze o imieniu: Mingzhi, poleca wymalowanie wszystkich schodk贸w w szkole z 偶yczeniami z okazji urodzin, dziewczynie kt贸ra mu si臋 podoba. Obie te akcje ko艅cz膮 si臋 sromotn膮 pora偶k膮. A z koleg膮 -Fei (chyba) gejem, to nie mia艂 pomys艂u.
Jak film o m艂odzie偶y to... Tr贸jk膮t mi艂osny! Jak si臋 mo偶na domy艣li膰, Juren zosta艂 wybrankiem Xiaofan -dziewczyny, kt贸ra kupi艂a od niego ksi膮偶ki. Ch艂opak jest 艣lepy na jej starania, gdy偶 ci膮gle my艣li o JinJin, kt贸ra za艣 ma go... Znaczy, o nim nie my艣li. T臋 jak偶e, specyficzn膮 sytuacj臋, w przedziwny spos贸b wykorzystuje Jiadi, staraj膮c si臋 o wzgl臋dy dziewczyny, kt贸ra jak w niewyja艣niony spos贸b, ma go... Znaczy, nie zwraca na niego uwagi (mam nadziej臋 偶e wyczuwacie sarkazm tego zdania). To wiadomo jak kolejna, baba to kolejne problemy.
Nasz bohater nic sobie z tego nie robi i do艂膮cza do klubu pi艂ki no偶nej, gdzie wszyscy uznaj膮 to za idiotyczny pomys艂, gdy偶 jest w klasie maturalnej i nie powinien robi膰 nic, tylko siedzie膰 nad ksi膮偶kami i uczy膰 si臋 tyle, 偶eby mu si臋 m贸zg przegrza艂. Nasz super hero ci膮gle robi swoje, jednak jego zapa艂 szybko si臋 ko艅czy. Kiedy wprowadza si臋 do akademika, a jego muza ca艂kowicie daje mu do zrozumienia 偶e nie chce mie膰 z nim nic do czynienia. Zrobi艂o si臋 smutno, co? To 偶eby by艂o jeszcze smutniej Fei, rozmawia z Jiadi, i m贸wi 偶e jest gruby, biedny i brzydki. Ch艂opaka trafia szlag, r贸wnocze艣nie wp艂ywa mu to na ambicj臋, kiedy widzi innego lokatora akademika -Qiang, kt贸ry ca艂e swe 偶ycie, niczym asceta, po艣wi臋ca nauce.
Juren bierze si臋 w gar艣膰, wszystko zaczyna si臋 poprawia膰 do chwili balu maturalnego, po kt贸rym maturzy艣ci, nielegalnie sp臋dzaj膮 czas w salonie gier, a 偶eby tego by艂o ma艂o Qiang, zostaje pobity. Kiedy pani Sa, nauczycielka dowiaduje si臋 o wszystkim, pobity i w艂a艣ciwie niewinny ch艂opak zostaje wydalony ze szko艂y. Jak p贸藕niej si臋 dowiadujemy, po艣wi臋ca艂 tyle czasu nauce, gdy偶 matura i studia, by艂y jego szans膮 na lepsze 偶ycie.
Przychodzi do ostatniego dnia przed matur膮, w wyniku przyp艂ywu odwagi, przerywa sesje zdj臋ciow膮 podobnie jak na pocz膮tku filmu i wyg艂asza podzi臋kowania dla pani Sa.

Moja opinia!
Dla mnie film ten, by艂 czym艣 na styl prze艂omu. Odebra艂am go szczeg贸lnie, gdy偶 sama przechodzi艂am do艣膰 du偶y bunt zwi膮zany z okresem dojrzewania, co艣 we mnie p臋k艂o. Bo jakby nie patrze膰 Juran podobnie jak ja, walczyli艣my o co艣 co i tak by艂o skazanym na pora偶k臋. On stara艂 si臋 o wzgl臋dy dziewczyny, a ja o zmiany w 偶yciu, kt贸re nie jest tak z艂e, jakim mi si臋 wydawa艂o. Mimo 偶e jest to film m艂odzie偶owy, to podejrzewam 偶e osobom, w r贸偶nym wieku by si臋 spodoba艂. Co mi si臋 jeszcze podoba艂o? Bardzo mi si臋 podoba艂 dob贸r aktor贸w, kt贸rzy nie byli idealnymi pacynkami, le偶膮cymi pod skalpelem u chirurga, by ich twarz, by艂a pi臋kna, wed艂ug azjatyckich standard贸w, byli bardzo naturalni, podobnie jak ich gra.

Z podsumowania, to tyle, czas wi臋c na 偶yczenia.

Z okazji, najpi臋kniejszych 艣wi膮t w roku, 
pragn臋 wam 偶yczy膰 zdrowia, rodzinnej atmosfery,
wielu prezent贸w, pi臋knej choinki, 
pysznych otraw wigilijnych i odpoczynku.
Weso艂ych 艢wi膮t kochani!

Panda

Co skrywaj膮 w sobie japo艅skie drzeworyty? Anna Klejzerowicz -"Cie艅 gejszy"

*zdj臋cie mojego autorstwa*

Autorka: Anna Klejzerowicz
Tytu艂: "Cie艅 Gejszy"
Wydawnictwo: Replika
Ocena: 7/10


Witam! Co u was s艂ycha膰? Dzisiaj tak dla odmiany, chcia艂abym zrecenzowa膰 ksi膮偶k臋 autorki polskiej, z akcj膮 tocz膮c膮 si臋 w naszym kraju, a jednak z azjatyckim w膮tkiem. Zapraszam!

Cie艅 Gejszy, jest jedn膮 z powie艣ci kryminalnych Anny Klejzerowicz, jest r贸wnie偶 kolejn膮 przygod膮 pewnego dziennikarza -Emila 呕膮d艂o, kt贸ry odgrywa w tej ksi膮偶ce g艂贸wn膮 rol臋.
Ksi膮偶ka jest 艣wietnym przyk艂adem, 偶e karma wraca. Sam tytu艂 do tego nawi膮zuje.
Cie艅 Gejszy, wszyscy pozostawiamy cie艅, nawet w najwi臋kszym blasku s艂o艅ca, ka偶dy nasz czyn zostawia po sobie 艣lad, tak te偶 by艂o w przypadku tego krymina艂u.
Akcja ksi膮偶ki rozgrywa si臋 w mie艣cie portowym -Gda艅sku. Emil 呕膮d艂o zostaje wpl膮tany w jak膮艣 zagadkow膮 spraw臋, kto艣 podpisuj膮c si臋 jego nazwiskiem, publikuje zagadkowe komentarze, oraz gro藕by na przer贸偶nych portalach internetowych. Mi臋dzyczasie na policj臋 dociera wiadomo艣膰 na temat zab贸jstwa pewnego profesora, a nie d艂ugo p贸藕niej ginie nast臋pny m臋偶czyzna. Niby, co ma jedno do drugiego? 艢mier膰 przypadkowych os贸b i komentarze w internecie, z ca艂kiem innymi w膮tkami. A jednak...  Komentarze dotycz膮 japo艅skich drzeworyt贸w, a nieco p贸藕niej zostaje okradziony pewien gda艅ski antykwariat, jedyne co zagin臋艂o to japo艅ski drzeworyt.
Dziennikarz zaczyna 艣ledztwo na w艂asn膮 r臋k臋, z doz膮 pomocy przyjaciela -policjanta, Zebry. Sprawa okazuje si臋 jeszcze bardziej zagmatwana ni偶 by si臋 zdawa艂o.
Przemi艂y w艂a艣ciciel antykwariatu, opowiada mu histori臋 w艂amania, sprzedaje pozosta艂e drzeworyty, oraz udziela informacji, sk膮d je uzyska艂. Okaza艂o si臋 偶e poprzedni膮 w艂a艣cicielk膮 by艂a, siostra pierwszej ofiary, jednak nie mia艂a ona poj臋cia co kryj膮 w sobie dzie艂a sztuki, uzna艂a je za brzydkie i sprzeda艂a w antykwariacie. Kobieta wspomnia艂a o pewnym m臋偶czy藕nie, kt贸ry dzwoni艂 do niej w sprawie odkupienia drzeworyt贸w, jednak by艂o ju偶 za p贸藕no, gdy偶 odda艂a je do antykwariatu. W drodze powrotnej do domu, do Emila dzwoni Zebra z wiadomo艣ci膮 偶e policja schwyta艂a z艂odzieja z antykwariatu. Okazuje si臋 nim m艂ody ch艂opak, przera偶ony ca艂a sytuacj膮, sam zg艂osi艂 si臋 na policje, nie chcia艂 za wiele m贸wi膰, wspomnia艂 jedynie o swoim sk艂adziku i o m臋偶czy藕nie o nazwisku Gniady.
Nast臋pnego dnia dziennikarz, wraz z przydzielonym policjantem, ruszaj膮 na poszukiwania sk艂adziku, gdzie odnajduj膮 dokument, zapisany starym pismem japo艅skim. Nieco p贸藕niej policja wypuszcza z艂odzieja na wolno艣膰, a ten pope艂nia samob贸jstwo. Kolejnymi ofiarami staje si臋 by艂a w艂a艣cicielka drzeworyt贸w, wraz z m臋偶em. 
Kopi臋 dokumentu Emil przekazuje Marcie, jego ukochanej, kt贸ra kontaktuje si臋 z profesork膮 z Warszawskiego Uniwersytetu, by przet艂umaczy艂a tre艣膰 dokumentu. Jednak ona te偶 zostaje zamordowana. Pod przykrywk膮 policja poszukuje t艂umacza japo艅skiego, kiedy Marta nawi膮zuje kontakt jednym z japo艅skich profesor贸w, kt贸ry podejmuje si臋 t艂umaczenia dokumentu.
Pan Yamamoto, spisa艂 si臋 na medal t艂umacz膮c dokument, oraz wspominaj膮c o tw贸rcy drzeworyt贸w -niejakim Baison'ie.
W tym czasie, cudownym sposobem Emil odnajduje pod jednym z drzeworyt贸w, list w j臋zyku niemieckim, kt贸ry pogr膮偶a rodzin臋 Gniadosz, w tym m臋偶czyzn臋, kt贸ry startowa艂 w wyborach na prezydenta. Ujawnienie tajemnicy, sprzed lat o wojnie rosyjsko-japo艅skiej i zdradzie przodka Gniadosza, zrujnowa艂a jego karier臋, w czego wyniku pope艂nia samob贸jstwo.
Emil wraz z Mart膮, wyszli z tego bez szwanku, podobnie jak Zebra z ma艂偶onk膮. 
Ze 艣ciany w sypialni bohatera, zerka艂a pi臋kna gejsza, uwieczniona na drzeworycie, dumna z odkrycia tajemnicy i ze s艂usznej zemsty.

Moja opinia!
Cie艅 Gejszy, jest jedn膮 z nielicznych ksi膮偶ek, do kt贸rych wracam, czyta艂am j膮 drugi raz i niezmiennie mnie wci膮gn臋艂a. Bardzo mi si臋 podoba艂 fabu艂a, nie jestem zwolenniczk膮 krwawych krymina艂贸w, ten w艂asnie taki nie jest. Nie ukrywam 偶e powie艣膰 jest przewidywalna, ale mimo to wci膮ga od pierwszej strony. Z ciekawo艣ci nawet znalaz艂am prace Baison'a i tak one istniej膮, a tak偶e potwierdzam 偶e s膮 niezwyk艂e, mam nawet w planach zakupienie cho膰 jednego takiego drzeworytu. Japonia nigdy, nie by艂a mi krajem tak bliskim jak Chiny, Tajlandia, czy Korea, jednak, po przeczytaniu tej ksi膮偶ki pierwszy raz, oko艂o trzech lat temu, zacz臋艂am inaczej postrzega膰 ten kraj, a poza tym chcia艂bym zobaczy膰 Gda艅sk, by艂am w Gdyni, Sopocie, lecz nigdy w Gda艅sku (je艣li jeste艣cie z Gda艅ska, to b臋dzie mi bardzo mi艂o jak napiszecie mi w komentarzach jakie艣 fajne miejsca). 

Z mojej strony to tyle, ju偶 obiecuj臋 偶e nast臋pna recenzja, kt贸ra si臋 pojawi b臋dzie recenzj膮 filmu.
Cze艣膰!
Panda

Poczt贸wka z KRLD. Suki Kim -"Pozdrowienia z Korei"

*zdj臋cie mojego autorstwa*

Autorka: Suki Kim
Tytu艂: "Pozdrowienia z Korei"
Wydawnictwo: Znak
Ocena: 8/10

Witam, po tak d艂ugiej przerwie! By艂am w Hiszpanii internet mia艂am do kitu, a w Polsce musia艂am ogarn膮膰 par臋 spraw, jednak ju偶 jestem i recenzuj臋 dla was ksi膮偶k臋. 

"-Czy w ko艅cu pojawi si臋 co艣 z Korei Po艂udniowej?!
-A czy wiesz jak trudno o ksi膮偶k臋 z Korei Po艂udniowej?!"

Tak wi臋c idziemy w kierunku p贸艂nocy...

Suki Kim to Koreanka, zamieszka艂a w Stanach Zjednoczonych, kt贸ra nie potrafi艂a znale藕膰 swojego miejsca na Ziemi.Podr贸偶owa艂a po wielu krajach, a偶 los pchn膮艂 j膮 w kierunku Korei, jednak nie jej rodzinnej, na po艂udniu, tylko na p贸艂noc (oczywi艣cie by艂a te偶 na po艂udniu).
Pierwszy raz zetkn臋艂a si臋 z re偶imem korea艅skim b臋d膮c na koncercie filharmonii nowojorskiej w Pjongjangu, w roku 2002, w tedy te偶 poczu艂a si臋 pierwszy raz jakby by艂a "u siebie", mimo to nie zdecydowa艂aby si臋 jeszcze raz przebywa膰 w tym pa艅stwie. Ale los ponownie pchn膮艂 j膮 w kierunku p贸艂nocy po raz kolejny.

Ksi膮偶ka jest podzielona na dwie cz臋艣ci, kt贸re opowiadaj膮 o nauczaniu student贸w, p贸艂nocnokorea艅skiej uczelni PUST, j臋zyka angielskiego...

Anty-Atlantyda -cz臋艣膰 pierwsza.
(semestr letni)
Jak sam tytu艂 m贸wi, Korea P贸艂nocna nie jest mityczn膮, op艂ywaj膮c膮 w bogactwa, owian膮 tajemnic膮 i obiektem po偶膮dania, nie jednego bujaj膮cego w ob艂okach podr贸偶nika. KRLD co prawda jest pa艅stwem owianym tajemnic膮, gdy偶 艣wiat zewn臋trzny widzi to co rz膮d chce pokaza膰, a to co si臋 dzieje wewn膮trz, ci膮gle pozostaje tajemnic膮. Suki Kim w swojej ksi膮偶ce uchyla r膮bek tej tajemnicy, przez pryzmat uczni贸w, wychowanych w elitarnych rodzinach. 
Autorka m贸wi 偶e w KRLD, czas jakby p艂yn膮艂 wolniej, lub w og贸le go nie by艂o. Nie ma si臋 czemu dziwi膰. W dobie internetu, komputeryzacji, cz艂owiek zdobywa informacje z ca艂ego 艣wiata, te mniej i bardziej interesuj膮ce, b臋d膮c od tego odci臋ci nie potrafimy normalnie 偶y膰 i i艣膰 z duchem czasu, czujemy si臋 jak w jaskini, zacofani, w tyle za 艣wiatem brn膮cym na prz贸d. W miastach gdzie korki uliczne to codzienno艣膰, a sp贸藕nienie si臋 tramwaju, czy poci膮gu to katastrofa (bo nie zd膮偶ymy na um贸wione spotkanie), nie mo偶emy wyobrazi膰 sobie, prawie pustych ulic i pot臋偶nych kolejek do autobus贸w. 呕yj膮c w pa艅stwie demokratycznym, gdzie mamy "wolno艣膰 s艂owa" i mo偶emy wyra偶a膰 "swoj膮 opini臋", nie znamy uczucia gdzie ka偶de twoje s艂owo, ruch, gest jest kontrolowane, ta (m贸wi膮c kolokwialnie) paranoja, doprowadza cz艂owieka do poczucia bycia zamkni臋tego w klatce, a za razem dwutorowego my艣lenia, my艣l膮c i m贸wi膮c to co wszyscy, za razem my艣l膮c ca艂kiem inaczej, robi膮c co艣 w imi臋 wielkiej idei d偶ucze, przy okazji przeklinaj膮c w my艣lach zimno na kt贸rym si臋 pracuje.
Suki r贸wnie偶 na sw贸j spos贸b popad艂a w t臋 paranoj臋. My艣la艂a swoje, a robi艂a to co kazano. 
Nie ukrywajmy ka偶dy cz艂owiek ma podobnie, np. nie lubimy swojej pracy, mamy ochot臋 wyrzuci膰 papiery do niszczarki, ale przy tym u艣miechamy si臋 i wymieniamy grzeczno艣ci z szefem, przyjmuj膮c ofert臋 nadgodzin, lub wzi臋cia pracy do domu.
Kim pod przykrywk膮 misjonarki dosta艂a si臋 do PUST, na pierwsze zaj臋cia przysz艂a tak, jak jej kazano, w sp贸dnicy za kolano, nie wysokich butach, marynarce i prostej bluzce. By艂a oszo艂omiona na widok swoich uczni贸w, kt贸rzy ubrani w idealne bia艂e koszule, pod krawatem, wstali r贸wno niczym wyszkolona armia by j膮 powita膰. Jak偶e si臋 r贸偶nili od student贸w z zachodu, czy ich rodak贸w z po艂udnia. Jednak pokocha艂a ten ma艂y oddzia艂 student贸w, kt贸rzy traktowali j膮 jako nauczycielk臋 -p贸藕niej przyjaci贸艂k臋, z szacunkiem, a za razem uwa偶aj膮c j膮 za przedstawicielk臋 imperialistycznego wrogiego mocarstwa -USA.
Uczy艂a student贸w z najwy偶sz膮 i najni偶sz膮 umiej臋tno艣ci膮 j臋zykow膮. 
Zaskoczy艂a j膮 wsp贸艂praca, gdzie jeden gdy sobie nie radzi艂, kilku innych mu pomaga艂o, brak rywalizacji, mieli w sobie braterstwo, czego nie mo偶na zauwa偶y膰 w pa艅stwach kapitalistycznych. Oddanie ukochanemu przyw贸dcy, brak sprzeciw贸w, na sw贸j rodzaj zastraszenie powodowa艂y brak ich bunt贸w i przyjmowanie z pokor膮 swojego losu, a nawet umi艂owanie swojej ojczyzny, rzadko spotykana rzecz na zachodzie. Mimo 偶e si臋 uczyli musieli odbywa膰 wart臋 przy miejscu gdzie pobierali nauki Kim Irsen'a, pracowali w ogrodzie, w wolnych chwilach lubili grywa膰 w koszyk贸wk臋. Grali g艂贸wnie w gry zespo艂owe, gdy偶 nie znali rywali mi臋dzyosobowej.
Sp臋dzi艂a miesi膮c w Korei P贸艂nocnej, z jednej strony wydawa艂 si臋 jej ten czas bycia w ci膮g艂ym strachu, mi臋dzy fa艂szywymi lud藕mi, obserwowana z ka偶dej strony by艂a pod presj膮, zamkni臋ta w klatce PUST, z drugiej jednak strony czu艂a si臋 szcz臋艣liwa przy swoich student贸w, kt贸rych pieszczotliwie nazwa艂a: gentlemani.
Kiedy wraca艂a do stan贸w, studenci pytali j膮 czy wr贸ci na semestr zimowy? Jednak nie mia艂a poj臋cia czy to nast膮pi. Studenci nawet nie mogli si臋 z ni膮 po偶egna膰 i ona z nimi, to przykre gdy nie mo偶emy si臋 po偶egna膰 z lud藕mi, kt贸rych najprawdopodobniej nie spotkamy...

S艂o艅ce XXI wieku -cz臋艣膰 druga.
(semestr zimowy)
Znacie takie powiedzenie, nigdy nie m贸w nigdy? 
Dla Suki wrzesie艅 w Pyongyangu, wydawa艂 si臋 znacznie zimniejszy ni偶 w Nowym Jorku i my艣l臋 偶e nie by艂o to tylko spowodowane temperatur膮. By艂a z jednej strony ciekawa reakcji student贸w na jej widok, a z drugiej strony przera偶ona tym faktem. wszystkie obawy min臋艂y jak r臋k膮 odj膮艂, gdy zobaczy艂a rozpromieniaj膮ce si臋 twarze na jej widok.
Semestr zimowy by艂 dla niej przybijaj膮cy i melancholijny, jednak nie tak jak zimowy.
W tej cz臋艣ci opowiada o tym jak Korea艅czycy z p贸艂nocy, pokonali Japoni臋 w meczu pi艂ki no偶nej, eufori臋 i ci膮g艂a uraz臋 tego narodu.O 艣wi臋cie kimjang, na kt贸re studenci przygotowywali sk艂adniki do kimchi, czy te偶 o problemach student贸w zwi膮zanych z napisaniem eseju.
Wszystko by艂o wzgl臋dnie w porz膮dku, Suki, czu艂a si臋 ca艂kiem swobodnie, czasem nawet spiera艂a si臋 ze studentami, m贸wi艂a jednak ci膮gle niewiele o r贸偶nicach mi臋dzy zamkni臋tym 艣wiatem socjalistycznego pa艅stwa i otwartym 艣wiatem.
Komplikacje pojawi艂y si臋 gdy podejrzewano j膮 o to 偶e nie jest chrze艣cijank膮, a tylko kryje si臋 pod mask膮 misjonariuszki, podejrzenia min臋艂y gdy偶 znalaz艂 si臋 inny, wi臋kszy problem.
Zapewne ka偶dy zna film o Harry'm Potter'ze. autorka ksi膮偶ki obieca艂a swoim zestresowanym przed semestralnymi egzaminami studentom, 偶e obejrz膮 jedn膮 z cz臋艣ci sagi i do tego upiecze dla nich tort czekoladowy. W jej cudownym planie, przeszkodzi艂a jej Mary -najwierniejsza chrze艣cijanka, kt贸ra obstawa艂a przy filmie "Opowie艣ci z Narnii" -jej zdaniem by艂a to historia o chrze艣cija艅skim przekazie. Film nie zosta艂 zaakceptowany przez reszt臋 misjonariuszy, gdy偶 ile os贸b tyle zda艅 i ka偶dy z nich proponowa艂 inny film. Ostatecznie uznali 偶e tylko jedna grupa mo偶e obejrze膰 przygody Harry'ego Potter'a. Z ci臋偶kim sercem Kim, musia艂a wybra膰 mi臋dzy grupami. Zdecydowa艂a si臋 na grup臋 4, z wy偶szymi kwalifikacjami j臋zykowymi, gdy偶 dialogi zawarte w filmie mog膮 by膰 dla nich niezrozumia艂e. Mniejszy problem by艂 z upieczeniem tortu, gdy偶 w KRLD trudno o dobr膮 czekolad臋, zdecydowa艂a si臋 wi臋c na marny placek czekoladowy. Wype艂ni艂a swoj膮 misj臋 w pi臋膰dziesi臋ciu procentach, przynajmniej cz臋艣膰 uczni贸w by艂a zadowolona, a mo偶e udawali? W tym k艂amstwie akurat byli mistrzami...
Kiedy wraca艂a do USA, zda艂a sobie spraw臋 z tego 偶e jest to jej ostatni wyjazd do KRLD, z czym wi膮za艂o si臋 po偶egnanie ze studentami. Pytali czy przyjedzie na nast臋pny semestr? Chocia偶 wiedzieli 偶e tak si臋 nie stanie, poprosili j膮 by powiedzia艂 im co艣 po korea艅sku na po偶egnanie. By艂o to zabronione, jednak podj臋艂a to wyzwanie. Po偶egnanie nie odby艂o si臋 jednak tak jak tego oczekiwa艂a, nikt nie przyszed艂 po偶egna膰 nauczycieli gdy zmierzali do autokaru. W przeddzie艅 ich wyjazdu, zmar艂 Kim Dzongil, zgas艂o s艂o艅ce XXI wieku, a nar贸d pogr膮偶y艂 si臋 w smutku i rozpaczy.

Moja opinia!
Spokojnie mog艂abym da膰 tej ksi膮偶ce 10/10, gdy偶 jest bardzo wiarygodnie napisana, mo偶na by rzec 偶e jest kawa艂em 艣wietnego dokumentu, ale... No w艂asnie ale, autorka widzia艂a w艂asnie to co chcia艂 jej przedstawi膰 p贸艂nocnokorea艅ski rz膮d, idealnych, zdyscyplinowanych student贸w, "spokojne", zadbane ulice stolicy, wielkie pomniki, "pot臋g臋" w艂adzy KRLD. Brakowa艂o mi tu por贸wnania z 偶yciem poza elitami Pyongyangu, by艂y ma艂e wspominki na temat dzieci bawi膮cych si臋 na ulicy, czy przypominaj膮cych szkielety robotnik贸w, jednak to nie wystarcza... Wiem 偶e jest to nie mo偶liwe, by zobaczy膰 偶ycie ludzi z innym statusem spo艂ecznym, chocia偶 czy na pewno? W nast臋pnych recenzjach, b臋d臋 chcia艂a wam przedstawi膰 pewien film dokumentalny na ten temat.

Pozdrawiam was! I mam nadziej臋 偶e nie pojawi臋 si臋 po raz kolejny za trzy miesi膮ce...
Cze艣膰!
Panda

Czy socjalizm jest pi臋kny? Lijia Zhang -"Socjalizm jest pi臋kny"

*zdj臋cie mojego autorstwa*

Autorka: Lijia Zhang
Tytu艂: "Socjalizm jest pi臋kny"
Wydawnictwo: Pr贸szy艅ski i S-ka
Ocena: 10/10

Na pocz膮tku chcia艂am podzi臋kowa膰 wydawnictwu Pr贸szy艅ski i S-ka, portalowi Chiny.pl, oraz niezawodnej stronce (blogu i na Facebook) Chiny to lubi臋! To w艂a艣nie dzi臋ki nim uzyska艂am t臋 ksi膮偶k臋, tak偶e zach臋cam do 艣ledzenia.

Ksi膮偶ka Lijii Zhang, przedstawia subiektywn膮 odpowied藕 na pytanie, czy socjalizm jest pi臋kny? 
Wiele os贸b uwa偶a socjalizm jako katastrofalny system prowadzenia pa艅stwa. Jako osoba urodzona w kapitalizmie, nie powinnam wypowiada膰 si臋 na ten temat. Jednak偶e Chi艅czycy ci膮gle 偶yj膮 w tym systemie i s膮 艣wiatow膮 pot臋g膮. 
Autobiografia Zhang jest niezmiernie wci膮gaj膮ca. Kobieta w wieku szesnastu lat, staje si臋 z dobrze zapowiadaj膮cej uczennicy, pracownic膮 fabryki Liming, produkuj膮cej pociski bomb rakietowych. Nie podoba jej si臋 wizja przysz艂o艣ci w murach najwi臋kszej fabryki w Nankinie, mimo to przyjmuj臋 prac臋, gdy偶 matka odesz艂a na emerytur臋, a by艂a sposobno艣膰 by po niej c贸rka znalaz艂a swoj膮 „偶elazn膮 misk臋 ry偶u” w zak艂adzie. 
Przygnieciona ci臋偶arem obowi膮zku, wspomina艂a czasy kiedy ucz臋szcza艂a do szko艂y. Nie znosi艂a kontrolowania miernik贸w jednak偶e wykonywa艂a prac臋 sumiennie i nie narzeka艂a. Zdawa艂o si臋 偶e jest idealn膮 robotnica. 
Mimo pozor贸w w pracy, w domu Lijia poddawa艂a si臋 emocjom. Cz臋sto dochodzi艂o do spor贸w mi臋dzy ni膮, matk膮. Ojciec dziewczyny w tym czasie by艂 w pracy, kt贸r膮 obejmowa艂a rok, bez dwunastu dni. Ma, jak okre艣la j膮 autorka, cz臋sto wypomina艂a 偶e dzi臋ki niej c贸rka ma prac臋 i 偶e obejmowa艂a rol臋 matki, a za razem ojca, kt贸ry przez jego burzliw膮 przesz艂o艣膰  (w tym czytanie ksi膮偶ek), sama musia艂a dba膰 o rodzin臋. Ma艂a Zhang (jak nazywano j膮 w fabryce), dopiero po czasie zrozumia艂a 偶e Ma nie chce 藕le dla niej i rodze艅stwa, tylko ma ci臋偶kie, pracowite 偶ycie, pe艂ne wzlot贸w i upadk贸w (chocia偶 tych drugich zdarza艂o si臋 wi臋cej). Do tego czasu jednak Lijia robi艂a co艣, co sprawia艂o i偶 matka wpad艂a w sza艂 -czyta艂a ksi膮偶ki. 
W fabryce Liming, pracowa艂 Zhi. Ch艂opak nowoczesny z zewn膮trz, zacofany w duchu, syn jednej z szych firmy. D艂ugow艂osy ch艂opak zmieni艂 my艣lenie m艂odej dziewczyny, spodoba艂 si臋 jej, a przy tym postanowi艂a by膰 bardziej oryginalna. 
Lijia ca艂y czas pracuje w fabryce, kiedy dostaje urlop postanawia wyjecha膰 do rodziny, gdzie poznaje Czerwon膮 Skal臋 -pierwszego ch艂opaka, tak zaczynaj膮 si臋 jej liczne romanse.
Odbiegnijmy od w膮tk贸w mi艂osnych, bo musia艂abym pisa膰 streszczenie ksi膮偶ki.
W 偶yciu autorki pojawi膮 si臋 Starszy Pan, cz艂owiek zakochany w poezji, entuzjasta angielskiego, kt贸rym zara偶a Ma艂膮 Zhang.
W ostatnich rozdzia艂ach autorka opowiada o aborcji w Chinach, na swoim przyk艂adzie i najwa偶niejszym w膮tku, czyli demonstracji prodemokratycznej, kt贸r膮 zorganizowa艂a z w艂asnej woli. 

Moja opinia!
Ksi膮偶ka jest niezmiernie interesuj膮ca i 艂atwa w odbiorze, napisana prostym j臋zykiem powinna trafi膰 do wszystkich czytelnik贸w, a zawarte w niej wydarzenia mog膮 wprowadzi膰 nas w 偶ycie zwyk艂ej chi艅skiej robotnicy, jak膮 by艂a autorka. Opowie艣膰 z jej 偶ycia jest 艣wietna motywacj膮, by d膮偶y膰 do celu, pomimo przeciwno艣ci losu.
Historia naszej bohaterki ma szcz臋艣liwe zako艅czenie, wyje偶d偶a do Anglii z m臋偶em Szkotem i tam zak艂ada rodzin臋.
呕ycz臋 wszystkim by takie szcz臋艣liwe zako艅czenia pojawia艂y si臋 w waszym 偶yciu.

Posty pojawia膰 si臋 b臋d膮 rzadziej, gdy偶 jestem w Hiszpanii, na praktyce i nie mam tutaj dobrego po艂膮czenia internetowego. 

Przepraszam za d艂ugo艣膰, niestety czas mnie ogranicza i za b艂臋dy gdy偶 pisze na tablacie.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Panda

Gra o wysok膮 stawk臋... "The Game Changer"


Tytu艂: "The Game Changer"
Rok produkcji: 2017
Re偶yser: Xixi Gao
Ocena: 7/10

Cze艣膰 wszystkim, tak jak obieca艂am, przychodz臋 dzisiaj do was z recenzj膮 filmu.
Jakie艣 plany na weekend? Je艣li nie, to sp臋dzie go ze mn膮, zapraszam do czytania i komentowania.

Moim zdaniem jedna z lepszych chi艅skich produkcji, w ci膮gu ostatnich pi臋ciu lat. By膰 mo偶e jest to spowodowane moj膮 fascynacj膮 do okresu "dwudziestolecia mi臋dzy wojennego", a mo偶e to gra aktorska Peter'a Ho, Huang'a Zitao, czy Wang Xueqi, wprowadzi艂y mnie w klimat filmu, kt贸ry przyznaj臋 by艂 interesuj膮cy, lecz nie ogl膮da艂o si臋 go zapartym tchem.

Lin Zihao (Peter Ho), jest wi臋藕niem politycznym skazanym za cz艂onkostwo, w stowarzyszeniu niebieskich koszul, kt贸re podlega艂o w艂adzom Kuomintangu i sprzeciwia艂o si臋 korupcji i mafii.
Zihao, uda艂o si臋 uciec z wi臋zienia, w czasie ucieczki, na jego drodze pojawia si臋 Fang Jie (Huang Zitao), najlepszy strzelec w Szanghaju. Jak si臋 okazuje Jie, jest podw艂adnym Pana To (Wang Xuqei), a przy okazji zakochanym do szale艅stwa w jego c贸rce To Fongfong (Coulee Nazha). Wi臋藕niowie robi膮 zamieszanie, uwalniaj膮c przy tym innych skaza艅c贸w, korzystaj膮 z zaistnia艂ej sytuacji i uciekaj膮, ka偶dy z nich odchodzi w swoj膮 stron臋.
Nast臋pnego dnia Fang Jie, rusza do portu, by odebra膰 z niego Fongfong, m臋偶czyzna jest szcz臋艣liwy widz膮c j膮 po d艂ugim czasie, jednak m艂oda kobieta ignoruje jego zaloty, zachowuj膮c przy tym klas臋 i zasady dobrego wychowania. W drodze do domu Pana To, na pow贸z w kt贸rym znajdowali si臋 bohaterowie, napadaj膮 ludzie z innych gang贸w. Jie zostaje odci膮gni臋ty od c贸rki szefa, za艣 ona porwana, z opresji ratuje j膮 Zihao, kt贸ry niczym najdzielniejszy rycerz, rozk艂ada wszystkich na 艂opatki. W podzi臋ce Fongfong i Fang Jie, zapraszaj膮 go do siebie.
Pan To, najpierw wita si臋 z c贸rk膮, nast臋pnie z podw艂adnym, a na ko艅cu z nowym przybyszem, nie poznaje go, ale Zihao doskonale wiedzia艂 偶e ma do czynienia ze swoim wrogiem, z czasu kiedy nale偶a艂 do stowarzyszenia. Widz膮c tego cz艂owieka, od razu planuje zemst臋, w czego wyniku zostaje jednym z podw艂adnych Pana To.
Wojny gang贸w trwaj膮, Zihao, uwa偶nie obserwuje sytuacj臋. Przyw贸dcy mafii spotykaj膮 si臋 w pewnym "klubie", gdzie omawiaj膮 interesy, albo raczej staraj膮 si臋 jak najwi臋cej dowiedzie膰 o swoich rywalach. Pojawia si臋 tam r贸wnie偶 pan To, wraz ze swoj膮 艣wit膮. Pewnego wieczora na scen臋 wkracza, pi臋knej urody 艣piewaczka. Zihao ma wra偶enie 偶e ma halucynacje, gdy偶 widzia艂 nie 艣piewaczk臋, lecz swoj膮 ukochan膮 Lan Ryoyun (Choo Jahyun), jak si臋 nieco p贸藕niej okazuje ma racj臋.
Sprawa zaczyna si臋 komplikowa膰, kiedy mi臋dzy gangsterami dochodzi do coraz bardziej zaci臋tych konflikt贸w, a c贸rka Pana To coraz bardziej zakochuje si臋 w Zihao, mimo to m臋偶czyzna odtr膮ca jej uczucia, gdy偶 kocha inn膮.
Pan To wchodzi w coraz wi臋kszy konflikt z jednym z gangster贸w i postanawia go zlikwidowa膰, b臋d膮c w klubie, co jemu i jego 艣wicie si臋 udaje. W tym czasie te偶 ginie Ryoyun, a szef mafii dowiaduje si臋 偶e trzyma pod swoim dachem wroga.
Gdy szef mafii dowiaduje si臋, kim jest jego nowy podw艂adny, natychmiast skazuje go na 艣mier膰. Wyroku ma dokona膰 Fang Jie, kt贸ry z jednej strony czu艂 nienawi艣膰 do niego, ze wzgl臋du na to 偶e kocha艂a go kobieta, kt贸r膮 darzy艂 uczuciem, za艣 drugiej by艂 jego najlepszym przyjacielem. Dokonuje wyroku, b臋d膮c wiernym Panu To.
Zihao, jakim艣 cudownym sposobem prze偶y艂 kilka strza艂贸w i topienie w rzece, znajduje go gromadka dzieci, kt贸re pomagaj膮 mu wydosta膰 si臋 na powierzchni臋. Kiedy odzyska艂 przytomno艣膰, nie mia艂 poj臋cia gdzie jest, zajmowa艂a si臋 nim Fongfong. Kobieta chce za wszelk膮 cen臋 by膰 z Zihao, nawet mimo tego 偶e jej ukochany, jest wrogiem jej ojca. Lin dochodzi do zdrowia, po czym planuje zemst臋 na Panu To.
Dokonuj膮 zamachu, nieskutecznego jednak, gdy偶 ginie w nim Fang, Fongfong i Zihao.

Moja opinia!
Film spektakularny mo偶na by rzec, bardzo dobre wykonacie, efekty specjalne, gra aktorska, ca艂kiem ciekawy scenariusz, ale... W filmie jest za du偶o fakt贸w, 艂atwo si臋 w nim pogubi膰, poza tym zbyt cz臋ste zwroty akcji, z czasem powoduj膮 ze film staje si臋 przewidywalny, gdy偶 mo偶na by艂o si臋 spodziewa膰 fina艂u. Mimo tego polecam, polecam g艂贸wnie za staranno艣膰 filmu i du偶y wk艂ad w efekty specjalne.

Uwagi: w angielskim t艂umaczeniu filmu, wersji, kt贸r膮 ogl膮da艂am wyst臋puje posta膰 To Fongfong i Pan To, wyst臋puj膮 jako Tong Qianqian i Pan Tong.

Pojawi臋 si臋 za dwa tygodnie z now膮 recenzj膮, mi艂ego weekendu!
Panda

Droga ku wolno艣ci! Yeonmi Park -"Prze偶y膰"

*zdj臋cie mojego autorstwa*

Autorka: Yeonmi Park 
Tytu艂: "Prze偶y膰.
Droga dziewczyny z Korei P贸艂nocnej do wolno艣ci"
Wydawnictwo: Czarna Owca
Ocena: 8/10

Cze艣膰!
Nie mam poj臋cia, co mam napisa膰 na pocz膮tek... To moja pierwsza recenzja i mam pustk臋 w g艂owie.
Ej, tandetnie brzmi nie? 

Ksi膮偶ka Yeonmi Park, jest autobiografi膮 autorki, uciekinierki z Korei P贸艂nocnej, poruszaj膮ca opowie艣膰 o drodze do lepszego 偶ycia. Nawet na pocz膮tku ksi膮偶ki zosta艂a za艂膮czona mapa, gdzie zaznaczona by艂a jak膮 przeby艂a bohaterka, zacz臋艂a w Korei P贸艂nocnej, przedar艂a si臋 do Chin, nast臋pnie do Mongolii, by w ko艅cu dotrze膰 do Korei Po艂udniowej. 
Ksi膮偶ka sk艂ada si臋 z trzech cz臋艣ci, ka偶da z nich opowiada inna histori臋, jak gdyby autorka w ka偶dej z niej mia艂a inna rol臋, inne 偶ycie:
  1. Korea P贸艂nocna,
  2. Chiny,
  3. Korea Po艂udniowa.
Korea P贸艂nocna
Cz臋艣膰 opowiada o dzieci艅stwie Yeonmi, w przewadze nieszcz臋艣liwym. Dziewczyna wychowywa艂a si臋 w Hiesan, po艂o偶onym nad brzegiem rzeki Jalu, kt贸ra graniczy z Chinami. Z pocz膮tku rodzinie Park, wiod艂o si臋 wzgl臋dnie dobrze, mimo z艂ego songbun (pozycji w spo艂ecze艅stwie), tak te偶 by艂o dop贸ki nie nadesz艂a po艂owa lat dziewi臋膰dziesi膮tych dwudziestego wieku. G艂贸d w Joseon (gdy偶 tak Korea艅czycy z p贸艂nocy nazywaj膮 sw贸j kraj), zacz膮艂 si臋 na pocz膮tku lat dziewi臋膰dziesi膮tych, jednak w tym czasie ojciec bohaterki, prowadzi艂 drobny, nielegalny handel, z czasem i on nie wystarcza艂, wi臋c musia艂 si臋 przenie艣膰 na przemyt metali, do Chin. W tym czasie, zamieszkiwa艂 w 3/4 roku w Pyeongyang, gdzie jak si臋 p贸藕niej okazuje, ma konkubin臋 i to przez ni膮 rodzina wpada w tarapaty. Ca艂y czas Yeonmi, jej matce i siostrze dobrze, jak na korea艅skie standardy, si臋 wiod艂o. "Sielanka" ma sw贸j kres, kiedy pan Park, zostaje aresztowany, a p贸藕niej trafia do obozu. Matka dziewczynek, je藕dzi do stolicy, by wyci膮gn膮膰 ojca z obozu, jej wysi艂ki posz艂y na marne. B臋d膮c w akcie desperacji, staje si臋 czarnorynkowym handlarzem, wcze艣niej ucz膮c si臋 od m臋偶a, wyje偶d偶aj膮c do stolicy, musi pozostawia膰 c贸rki same. Dzieci cierpi膮 z g艂odu, okropnego zimna zim膮, ci臋偶kich warunk贸w 偶ycia. Opuszczaj膮 szko艂臋 i zajmuj膮 si臋 prze偶yciem. Kiedy ojciec wraca z obozu (wychud艂y, chorowity i s艂aby), rodzina jest zmuszona si臋 przeprowadzi膰, od tego momentu, mieszkaj膮 w starym bloku na si贸dmym pi臋trze. Matka zajmuje si臋 ca艂y czas nielegalnym interesem, gdy偶 ojciec mia艂 zniszczone dokumenty i nie m贸g艂 podr贸偶owa膰 po kraju. Yeonmi poznaje w tym czasie Chuen'a, jej pierwsz膮 mi艂o艣膰, m艂odzieniec ma wy偶szy songbun ni偶 ona i nie mo偶e si臋 z tym pogodzi膰. Z czasem jej siostra nie mo偶e si臋 pogodzi膰 z 偶yciem w kraju i chce uciec, rodzice z pocz膮tku nie bior膮 jej powa偶nie. Na tydzie艅 przed jej ucieczk膮, Yeonmi zostaje hospitalizowana. Eunmi nie czeka jednak na nikogo z rodziny i ucieka do Chin. Yeonmi zostaje wypisana wcze艣niej ze szpitala i zaczynaj膮 si臋 nieudolne poszukiwania jej siostry. Jest okazja by matka z c贸rk膮 mog艂y uciec, trzynastolatka przekonuje matk臋 偶e je艣li nie uciekn膮 to umr膮 z g艂odu, za艣 ta oponuje m贸wi膮c 偶e nie mo偶e zostawi膰 chorego ojca samego. W ko艅cu dziewczynk膮 przekonuje j膮 s艂owami "Chc臋 co艣 zje艣膰", uciekaj膮 ku wolno艣ci.

Chiny
Po przekroczeniu lodowatej rzeki Jalu, my艣la艂y 偶e w chi艅skim mie艣cie Changbai, odnajd膮 Eunmi i upragnion膮 wolno艣膰. Niestety, tak si臋 nie sta艂o. Na 艣wiecie istnieje, tak okropny biznes, jak handel lud藕mi. Koreanki z p贸艂nocy zostaj膮 przekazywane z r膮k do rak przez przemytnik贸w (kt贸rzy je gwa艂c膮), nast臋pnie sprzedaj膮 je chi艅czykom, jako 偶ony-niewolnice. Tak sta艂o si臋 z pani膮 Park, jej c贸rka r贸wnie偶, chocia偶 Yeonmi, nie zosta艂a sprzedana jako 偶ona, r贸wnie偶 sta艂a si臋 niewolnic膮. Wsp贸艂pracowa艂a z jednym z przemytnik贸w, prowadz膮c handel kobietami. Kiedy dowiedzia艂a si臋 偶e jej matka jest zle traktowana, nak艂oni艂a przemytnika by zamieszka艂a z nimi, nieco p贸藕niej sprawi艂a 偶e i jej ojciec znalaz艂 si臋 w Chinach, zmar艂 na nieleczonego raka, na nie swojej ziemi. W roku 2008, w艂adze pa艅stwa 艣rodka robi膮 ob艂awy na uchod藕c贸w z Korei P贸艂nocnej, w obawie 偶e zostan膮 z艂apane matka i c贸rka uciekaj膮 do innego miasta, by tam szuka膰 pracy. Znalaz艂y prac臋 na internetowym... Hmmm... Nawet nie wiem jak to okre艣li膰. Burdelu? I tam nie mog艂y zago艣ci膰, b臋d膮c w ci膮g艂ym strachu, postanawiaj膮 uciec do Korei Po艂udniowej, co r贸wnie偶 wi膮za艂o si臋 z wielkim niebezpiecze艅stwem. Dzi臋ki misjonarzom, dotar艂y do Mongolii, gdzie pojawi艂y si臋 kolejne komplikacje, co do ucieczki, tamtejsi 偶o艂nierze, chcieli deportowa膰 je do Chin, z czasem dostaj膮 pozwolenie i lec膮 samolotem na p贸艂wysep korea艅ski, tym razem jednak do wolno艣ci.

Korea Po艂udniowa
Je艣li my艣licie 偶e w tym kraju, matka z c贸rk膮 od razu uzyska艂y wolno艣膰, to... Mylicie si臋! Imigranci, z p贸艂nocy najpierw trafiaj膮 do specjalnych o艣rodk贸w, gdzie s膮 przygotowywani do 偶ycia na po艂udniu, kt贸re r贸偶ni si臋 w stu procentach. Yeonmi ma du偶e braki w nauce, dowiedzia艂a si臋 偶e w tym kraju, nauka jest bardzo wa偶na by osi膮gn膮膰 wysokie stanowisko, wie艣膰 godne 偶ycie, o kt贸rym nie decydowa艂 songbun. Z czasem postanowi艂a si臋 uczy膰 coraz wi臋cej i uczy膰 si臋 j臋zyk贸w, by dosta膰 si臋 na wymarzony uniwersytet. Bra艂a udzia艂 w programach telewizyjnych, by odnale藕膰 siostr臋, kt贸ra ci膮gle nie dawa艂a znaku 偶ycia. Jej starania nie posz艂y na marne, Eunmi po tak d艂ugim czasie odnalaz艂a si臋. Historia ko艅czy si臋 szcz臋艣liwie, Yeonmi dostaje si臋 na uniwersytet, jej matka wdro偶y艂a si臋 w po艂udniowo-korea艅ski styl 偶ycia, a jej siostra... No c贸偶, jak powiedzia艂a autorka, to jej prywatna historia. 

Moja opinia!
Ksi膮偶ka wci膮gn臋艂a mnie w tym stopniu, 偶e przeczyta艂am j膮 w ci膮gu jednego dnia. Czy mnie zaskoczy艂a? Trudno orzec. Przed jej przeczytaniem obejrza艂am wiele film贸w dokumentalnych o Korei P贸艂nocnej, nie tylko tych kt贸re przedstawiaj膮 przyw贸dc贸w pa艅stwa, ale te偶 o 偶yciu obywateli. Wiele fakt贸w zawartych w ksi膮偶ce, zgadza si臋 z rzeczywisto艣ci膮, mimo to polecam traktowa膰 ja z rezerw膮. Jest to autobiografia, wi臋c autorka, patrzy艂a na wszystko przez pryzmat tego co prze偶y艂a, nie mam tu na my艣li usprawiedliwienia, b膮d藕 oskar偶enia kogo kol-wiek, radz臋 si臋 pozna膰 z innymi tego typu rodzaju artyku艂ami, filmami ksi膮偶kami, dla por贸wnania. 
Osobi艣cie ksi膮偶ka mi si臋 podoba艂a, u艣wiadomi艂a mnie o tym 偶e trzeba docenia膰 to co posiadamy i nie dopu艣ci膰 do niezgody mi臋dzy lud藕mi.
Z tego co przedstawiaj膮 media, po艂udnie i p贸艂noc, d膮偶膮 do porozumienia, do pokoju, najwa偶niejszej rzeczy na 艣wiecie.

Zapraszam do komentowania!
Nast臋pny b臋dzie film, ale jaki, to oka偶e si臋 w kolejnym po艣cie.
Na razie!
Panda